Kochani! Witam Was na mojej charytatywnej zbiórce.

Nie ma w życiu rzeczy niemożliwych! W tym roku przeszedłem dwa zabiegi – w tym operację kręgosłupa. Pomimo bólu, ograniczeń i wielu wątpliwości postanowiłem się nie poddać.
Dziś stoję na progu czegoś, co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się nierealne – debiutu w maratonie w Nowym Jorku. Połączyć to z prowadzeniem firmy, i życiem rodzinnym nie było łatwo. Ale właśnie w tym tkwi piękno życia – w podejmowaniu wyzwań i przekraczaniu własnych granic.
Moja droga też nie była łatwa, a narodziny moich córek pozwoliły mi uwierzyć w siebie i dały mi ogromne pokłady motywacji. Dzięki rodzinie wiem, jak wielką siłę ma wsparcie, miłość i wiara w człowieka. Dlatego tym razem nie biegnę tylko dla siebie.
Każdy kilometr tego maratonu dedykuję dzieciom z Domu Aniołów Stróżów, które nie miały łatwego startu. To one codziennie walczą o lepsze jutro – często w ciszy, bez wsparcia, które dla wielu z nas jest oczywistością.
Ilu nas tu jest?
46
Ile zebraliśmy?
7100 zł
Ostatni darczyńcy:
Michal : Super robota Kuba!
100 zł
Radek
100 zł
Gosia
100 zł
Anna
50 zł
Przemo
50 zł
Kamil
50 zł
Patrycja : Trzymam kciuki!
100 zł
Mateusz
50 zł
Ariel
1000 zł
Alicja : Gratulacje
100 zł
Pokaż więcej
Ilu nas tu jest?
46
Ile zebraliśmy?
7100 zł
Ostatni darczyńcy:
Michal : Super robota Kuba!
100 zł
Radek
100 zł
Gosia
100 zł
Anna
50 zł
Przemo
50 zł
Kamil
50 zł
Patrycja : Trzymam kciuki!
100 zł
Mateusz
50 zł
Ariel
1000 zł
Alicja : Gratulacje
100 zł
Pokaż więcej
Ilu nas tu jest?
46
Ile zebraliśmy?
7100 zł
Ostatni darczyńcy:
Michal : Super robota Kuba!
100 zł
Radek
100 zł
Gosia
100 zł
Anna
50 zł
Przemo
50 zł
Kamil
50 zł
Patrycja : Trzymam kciuki!
100 zł
Mateusz
50 zł
Ariel
1000 zł
Alicja : Gratulacje
100 zł
Pokaż więcej